A dziennik snów jest obowiązkowy. Bez niego pamięć snów się tragicznie pogarsza. Każdy normalny oneironauta posiada dziennik.
Twórczość fanów w snach Śnił ci się avatar? opisz to
#21
Napisano 25 luty 2010 - 18:01
A dziennik snów jest obowiązkowy. Bez niego pamięć snów się tragicznie pogarsza. Każdy normalny oneironauta posiada dziennik.
#22
Napisano 25 luty 2010 - 19:20
#23
Napisano 26 luty 2010 - 00:01
Użytkownik Suciak dnia 25 lutego 2010 - 19:20 napisał
A myślisz, że ja co robię? Mi też wystarcza dziennik i autosugestia. Tyle że to nie jest tak, że każdy, tak jak ty, nauczy się świadomego śnienia ot tak z paru filmików. U każdego działa to inaczej i w różnym tempie. W e-bookach zawarte są podstawowe informacje dla każdego. Te parę filmików to ułamek podstawowej wiedzy i wątpię żeby każdy się z tego cokolwiek nauczył.
Ja np. preferuję technikę 4+1 w połączeniu z MILDem -ewentualnie WILDem -trudniejszy, ale daje świadomość totalną.
#25
Napisano 26 luty 2010 - 10:54
#26
Napisano 26 luty 2010 - 19:48
#27
Napisano 27 luty 2010 - 18:49
Użytkownik Cyprian dnia 15 lutego 2010 - 21:03 napisał
Też miałem 2-3 krotnie sen, w którym zginąłem (raz było to chyba w okolicznościach, że jechałem rowerem i spadłem ze skarpy). Zawsze się wtedy obudziłem z lękiem. Są strony o snach, gdzie jest przypisana symbolika śniących nam się rzeczy lub zjawisk, i była też tam wzmianka, że sen, w którym giniemy zwiastuje długie życie.
Użytkownik damkol224 dnia 16 lutego 2010 - 08:44 napisał
Pewnie dlatego, że za bardzo myślisz o Pandorze, a na siłę nic się nie da, podobnie jak ja, też niestety nie miałem do tej pory snu stricte avatarowego.

Fìkifkey alor yawne lu oeru
#28
Napisano 27 luty 2010 - 22:16
Otóż jestem na swojej działce daleko od miasta, i co jakiś czas zauważam Neytiri ale ona się przede mną ukrywa i za każdym razem ucieka. Potem mówię do niej by nie uciekała i ona zostaje, potem długo rozmawiamy - nie pamiętam o czym - aż tu nagle słyszę "koguty" policyjne. Proszę Neytiri by schowała się w piwnicy i żeby nie walczyła z policją. ona schodzi do piwnicy. Ona i ja jesteśmy przerażeni. (gdy prowadze ją do piwnicy ukazuje mi się nagle jako zabawka, "figurka", którą znoszę do piwnicy i tam ukrywam). Potem wyglądam prze okno i widzę, ze dom jest otoczony przez policję, FBI i naukowców. Rozkładają sprzęty i chwilkę potem szturmuja dom. Próbuję z nimi walczyc by zostawili mnie i Neytiri w spokoju ale oni mnie łapią i wstrzykują coś na uspokojenie i zapinają w kajdany. potem prowadzą mnie do piwnicy, a tam widze Neytiri próbującą walczyć z policjantami uzbrojonymi w karabiny maszynowe. Proszę ją by przestała walczyć a ona mnie posłuchała. potem widze jak ja biorą do jakiejś komory, ładują do helikoptera i odlatują. Potem policja i FBI odjeżdżają. Noi tutaj sie to kończy.
PS.Ten sen zniszczył mi cały dzień. Nie mogłem przestać o nim myśleć i cały czas miałem wrażenie, że jestem obserwowany przez cos lub kogoś. I miałem ten sen gdy depresja mi mijała a tu nagle ten sen i przez niego depresja trwała u mnie jeszcze 2 tygodnie.
#29
Napisano 27 luty 2010 - 23:33
Po paru chwilach nagle do stawu zaczęła biegnąć ogromna grupa małych (ludzkich) dzieci. Było pewne, że chcą wskoczyć do stawu i się utopić O_O.
Neytiri krzyczała do mnie abym je ratował. Dzieci zaczęły wskakiwać do wody i się topić. Ney nadal krzyczała abym je ratował. Chciałem to zrobić ale... Tu sie przyznam, mam lekką hydrofobię (lęk przed głęboką wodą, uraz z dzieciństwa). W końcu się przełamałem -wskoczyłem do wody i zanurkowałem. Po chwili nie mogłem się poruszyć pod wodą. Chyba ze strachu. Widziałem tylko jak dzieci opadają na dno... No i koniec snu.
Sny zawsze mają za sobą jakieś ważne przesłanie dla naszej osoby. Nasza podświadomość zna nas lepiej niż my sami.
Jaki wniosek wyciągnąć z tego snu? Byłem bezradny i patrzyłem, jak dzieci umierają. Sparaliżował mnie strach. Nic nie mogłem zrobić. Paskudna sprawa...
#33
Napisano 06 marzec 2010 - 18:08
ja jako Jake stoję na jakimś wysoki drzewie, biorę rozbieg po gałęzi skacze tak jak Ney skakała gdy mnie uczyła, ześlizguje się po liściach.
Obok stoi Neryti i śmieje się
-No wreszcie ci się udało ma Jake!
-Ha ha! odpowiadam.
Potem wygłupiamy się ja wrzucam ją do rzeki, ona się wynurza (wygląda jak anioł), chlapie na mnie wodą...
Wracamy do Hell's Gate i o czymś rozmawiamy.
Nagle ona mdleje, niosę ją do Mo'at, ona mówi
-Olo'eyectan zostaw ją ze mną.
-No dobra.
Wychodzę i ja też mdleje... Potem tylko ciemność i ktoś mnie niesie.
Budzę się obok Ney, leżymy na czymś twardym nad nami stoi Na'vi mianowany szamanem czy jakoś tak i krzyczy
-Niech nieczyste duchy odejdą od nas!
Dopiero teraz widzę że jesteśmy związani liną za ręce, tak że ja mam ją zawiązaną na lewej ręce ona na prawej.Szaman unosi nóż, ja z Ney toczymy sięna 2 rózne strony stołu...
-Udało się-krzyczy Mo'at-odzyskali dobrego ducha!
Potem wszystko wraca do normy

Magia jest w opinii niektórych ucieleśnieniem Chaosu. Jest kluczem zdolnym otworzyć zakazane drzwi. Drzwi, za którymi czai się koszmar, zgroza i niewyobrażalna okropność, za którymi czyhają wrogie, destrukcyjne siły, moce czystego zła, mogące unicestwić nie tylko tego, kto drzwi te uchyli, ale i cały świat. A ponieważ nie brakuje takich, którzy przy owych drzwiach manipulują, kiedyś ktoś popełni błąd, a wówczas zagłada świata będzie przesądzona i nieuchronna. Magia jest zatem zemstą i orężem Chaosu. To, że po Koniunkcji Sfer ludzie nauczyli posługiwać się magią, jest przekleństwem i zgubą świata. Zgubą ludzkości. I tak jest. Ci, którzy uważają magię za Chaos, nie mylą się.
Yennefer z Vengerbergu do Ciri podczas nauki w Ellander.
#34
Napisano 09 marzec 2010 - 19:24
#35
Napisano 17 marzec 2010 - 09:45
Byłem gdzieś w jakimś małym miasteczku, ale takim, że było dużo przestrzeni. Dzień był bardzo słoneczny i wokół było dużo zieleni. Nagle odkryłem, że jestem strasznie wysoki. Zorientowałem się, że jestem Na'vi. To było świetne uczucie - patrzeć na świat z wysokości 3 metrów. I to właściwie nie było tak, że czułem się wielki, ale cały świat wydawał się mniejszy. No, ale to normalne, bo Na'vi mają szerzej rozstawione oczy.
Pamiętam, że gdzieś biegłem. Mijałem ludzi i starałem się nie zwracać na nich uwagi. Wiem, że wszyscy byli zaskoczeni moim widokiem, bo w końcu obok nich przebiegała 3-metrowa niebieska istota. To było fajnie uczucie.
I teraz sen zaczął się psuć... Nagle zacząłem odzyskiwać świadomość. Sen stawał się częściowo świadomy. Zmieniłem się w człowieka. Chciałem powrócić do postaci Na'vi, ale nie mogłem. Udawało mi się to tylko na chwilę, ale potem znów byłem człowiekiem. Radiowozy policyjne już mnie otoczyły. Szukałem schronienia, ale już nie było gdzie się schować. Gdybym mógł powrócić do postaci Na'vi, to mógłbym jeszcze uciec, a teraz byłem za słaby. Dopadli mnie i wtedy się obudziłem.
#36
Napisano 17 marzec 2010 - 20:00

"- Hmm... Ale teraz... Ludzi jest przecież dużo więcej niż... Niż was.
- Bo mnożycie się jak króliki- zgrzytnął zębami krasnolud.- Nic, tylko byście chędożyli, w kółko, bez wyboru, z kim popadło i gdzie popadło. (...) To i masz szczerą prawdę i wierną historię świata, którym włada ten, kto sprawniej rozłupuje innym czaszki i w szybszym tempie nadmuchuje baby. (...)
- Yarpen- rzekł zimno Geralt, podjeżdżając do nich na Płotce- Powściągnij się nieco, jeśli łaska, w doborze słów.
A. Sapkowski
#37
Napisano 17 marzec 2010 - 21:09
Użytkownik Last Shadow dnia 17 marca 2010 - 20:00 napisał
Napisz na PW do "Slavia Consesiao", on jest ekspertem w tej dziedzinie, o czym najlepiej świadczy jego genialny fanfic.

Fìkifkey alor yawne lu oeru
#39
Napisano 18 marzec 2010 - 23:02

"- Hmm... Ale teraz... Ludzi jest przecież dużo więcej niż... Niż was.
- Bo mnożycie się jak króliki- zgrzytnął zębami krasnolud.- Nic, tylko byście chędożyli, w kółko, bez wyboru, z kim popadło i gdzie popadło. (...) To i masz szczerą prawdę i wierną historię świata, którym włada ten, kto sprawniej rozłupuje innym czaszki i w szybszym tempie nadmuchuje baby. (...)
- Yarpen- rzekł zimno Geralt, podjeżdżając do nich na Płotce- Powściągnij się nieco, jeśli łaska, w doborze słów.
A. Sapkowski
#40
Napisano 19 marzec 2010 - 16:56
Użytkownik Last Shadow dnia 17 marca 2010 - 20:00 napisał
Po pierwsze, nie "sen o avatarze" tylko świadomy sen. Po drugie, nie wychodzi ci, bo WILD jest dla profesjonalistów, którzy mają za sobą przynajmniej 50 świadomych snów. Zapomnij że teraz ci to wyjdzie. TRy nie są do tego wymagane, masz świadomość w WILDzie od początku -Ale i tak jeśli uczysz się LD, to TRy to cholerna podstawa. Bez tego ani rusz. Robić test z zatykaniem nosa co najmniej co pół godziny. I prowadzić dziennik snów. Efekty przychodzą same z czasem.
Użytkownik Sarn Nord dnia 17 marca 2010 - 21:40 napisał
Napiszę Avatara 3. To będzie innowacyjny projekt, bowiem wystąpią w nim między innymi realne postacie... W tym ja. Fick ten będzie, że tak powiem, "interaktywny". Wystąpi w nim moja ekipa (z innego forum) która sama poprowadzi losy swych bohaterów, ale z dużym ograniczeniem (możliwość wymyślenia np. wyglądu swojego ikrana). W końcu jam jest autorem



Wszystkie prawa autorskie Avatar należą do 20th Century Fox