Pandora - zwykła planeta czy istota żywa?
#21
Napisano 07 marzec 2010 - 13:08
A ten cały kościół to też wielki, globalny spisek. Wmawiaja nam, że jest Bóg i on wszystkim rządzi. Więc albo znają prawde i ją ukrywają, zeby utrzymać swoją władzę, albo po prostu źle interpretują nauki Jezusa. Jezus mówił o Bogu w przenośni ale jak głębiej przyjżeć sie jego naukom to można wyciągnąć ten wniosek, do którego ja doszedłem i którego będe się teraz trzymał.
#22
Napisano 08 marzec 2010 - 11:53
Oczywiście Saturn ma księżyc, który nazywa się Pandora, ale nie o nim jest film Jamesa Camerona. Zgodnie z filmem Pandora jest księżycem gazowego olbrzyma o nazwie Polifem, który znajduje się w układzie gwiazd Alfa Centauri. Faktem jest, że gwiazda Alfa Centauri istnieje i tak naprawdę składa się z trzech gwiazd. Podejrzewa się, że wokół tych gwiazd krążą planety, wśród których mogą być gazowe olbrzymy. Jeśli rzeczywiście mamy tam gazowego olbrzyma to z bardzo dużym prawdopodobieństwem ma on jakieś księżyce. Możliwe jest, choć mało prawdopodobne, że jednym z nich jest właśnie Pandora, którą znamy z filmu. Jednak dziś nie dysponujemy jeszcze na tyle dokładnym teleskopem, aby stwierdzić istnienie lub nieistnienie Pandory. Więc wciąż jest to możliwe, że Pandora istnieje...

Zdjęcie Alfa Centauri
Można powiedzieć, że to mało prawdopodobne, ale nie można stwierdzić, że niemożliwe, bo jeszcze nie zdołano tego sprawdzić.
Co do samej Pandory, to jest to zwykły księżyc Polifema. Jako ciało niebieskie nie jest on bardziej żywy od naszej Ziemi, czy jakiejkolwiek innej planety/księżyca. Ale na jego powierzchni mamy dobrze rozwinięte życie, podobne do tego na naszej Ziemi, ale w nieco innej formie. Szczególnie interesujące jest to, co Na'vi nazywają Eywą. Uważam, że jest to specyficzna forma życia niespotykana oczywiście na naszej planecie. Moim zdaniem Eywa jest tylko i wyłącznie tworem biologicznym i nie ma nic wspólnego z duchem, czy nawet bogiem. Działa podobnie jak nasz mózg, bo tworzy globalną sieć połączeń podobnych do połączeń neuronowych. Jest takim rozproszonym mózgiem, który pewnie posiada namiastki inteligencji, ale nic więcej. Nie jest bytem twórczym, czy jakąś opiekuńczą siłą. Procesy jakie w niej zachodzą zapewne przypominają logiczne myślenie, ale Eywa raczej nie posiada świadomości, czy wolnej woli. Neytiri nawet powiedziała, że Eywa tylko dba o równowagę, a nie wybiera strony w konflikcie. Dlaczego? Bo nie jest do tego zdolna. A o równowagę dba, bo taka jest natura tej sieci, po to istnieje.
Na'vi ją ubóstwiają, bo łącząc się z nią doświadczają czegoś, co wydaje się być niemal duchowym przeżyciem - mogą wymieniać z nią myśli, wysyłać jakieś prośby, odbierać odpowiedzi. Wysyłanie próśb jest czynnikiem, który Eywa w jakiś tam sposób interpretuje jako wskaźniki utraty równowagi i wpływa na organizmy, by tą równowagę przywracać. Zapewne informacja o tym, że Drzewo Dom zostało powalone dotarła do Eywy. Myślę, że Eywa otrzymuje informacje od przyrody o tym co ginie, co się rodzi i na tej podstawie reguluje procesy na Pandorze, aby zachowana była równowaga. Ale nie nadawałbym jej wymiaru duchowego, czy jakiejś osobowości.
Pod koniec filmu widzimy, że do walki z ludźmi dołączają się zwierzęta jakby na wezwanie Eywy. Ja myślę, że Eywa jako ta bilogiczna sieć otrzymała podczas tej wojny dostatecznie dużo przekazów o poważnym zagrożeniu i w jakiś sposób rozpoznała jego przyczynę pobudzając zwierzęta do walki z Ludźmi Nieba. Zapewne "modlitwa" Jake'a też miała tu swój udział, ale nie tylko on o tym zadecydował. Nagle na Pandorze wiele stworzeń traciło życie, co Eywa wyczuła jako bardzo poważny brak równowagi. Dlatego nastąpiło tak duże pobudzenie wśród zwierząt zamieszkujących Pandorę.
To tak mniej więcej przedstawia się moja filozofia na temat Pandory i Eywy.
#23
Napisano 08 marzec 2010 - 15:35
Oczywiście wszystko to są moje spekulacje. Ja właśnie tak widzę Eywe. Jako połączenie wszystkich drzew na Pandorze w jeden wspaniały mózg z własną osobowością i poglądami (bóg wszystkich Na'vi
#24
Napisano 08 marzec 2010 - 20:14
A najbardziej wzbraniam się od nazywania Eywy bogiem.
#25
Napisano 10 marzec 2010 - 07:31
Natomiast co ze sprawą, że Na'vi uważają "wszystko" za bóstwo - istoty rozumne potrzebują odniesienia do czegoś potężnego, do czegoś co kontroluje to wszystko, aby nadać sens, spójrzmy na znane nam przykłady: ludzie, neandertalczycy (gdzieś czytałem, że w ich prymitywnej kulturze przejawiały się aspekty religijne), Na'vi...
#26
Napisano 11 marzec 2010 - 10:03
#29
Napisano 04 kwiecień 2010 - 19:07
Chodzi mi głównie o ta nazwę?? czy jest jakiś związek??
czekam na odp...
1.Avatar pisze się przez „v” a nie „w”
Z tą Pandora to tak jest:
najprawdopodobniej chodzi o niebezpieczeństwa/ zagrożenia które mogą spotkać ludzi/człowieka poza bazą
a co do puszki Pandory to jest wikipedia

#30
Napisano 04 kwiecień 2010 - 19:30
Oficjalny filmik, w końcówce którego jest nawiązanie do tego mitu, w tym to mniej oczywiste o nadzieji.. Jak naprawdę potrzeba to sobie porównaj Pandorę z filmu z puszką Pandory - mitem - przeczytaj, greckie mity są naprawdę ciekawe
#31
Napisano 04 kwiecień 2010 - 20:04
tylko czy na pewno związkiem Planety Pandory z Puszką Pandory z mitu jest to o niebezpieczeństwie, nadziei. Po prostu mam takie zadanie i muszę to jakoś streścić...
nie powiem no że ten to było o nadzieji i niebezpieczeństwie jakie zagrażało ludziom
prosze o pomoc w streszczeniu
#33
Napisano 05 kwiecień 2010 - 10:52
Eywa trochę nawiązuje to do Drzewców i Entów z Władcy Pierścieni. Dobrze to jest pokazane w części Dwie Wieże, gdzie przywódca drzewców odpowiada, zapytany, po której stronie stoi: "Ja nie stoję po niczyjej stronie, bo nikt nie stoi po mojej stronie". Do walki drzewce stają dopiero, gdy widzą, co się dzieje w Isengardzie, gdzie na potrzeby stworzenia armii Saruman nakazał wyciąć las.
#34
Napisano 29 kwiecień 2010 - 14:24
sorry nie widziałem że ten temat ma jeszcze 1 stronę i napisałem do gościa który tu wsadził słownik;(
Użytkownik bocianek edytował ten post 29 kwiecień 2010 - 18:42

,,Nazwa, którą Na^vi nadali temu stworzeniu wywodzi się z wierzeń. Mówią one, że jeśli Leonopteriks rzuci na ciebie cień, będzie to ostatni cień, jaki ujrzysz w życiu."
#35
Napisano 29 kwiecień 2010 - 15:58
Przecież planeta jak by żyła to co to by było (właśnie nie wiem trzeba się domyślać)
A tak żeby mieć pewność na 100% to trzeba się spytać twórcy albo grafików od filmu. Na planecie jest hyba tylko kilka żywych miejsc
#38
Napisano 13 maj 2010 - 16:20
Użytkownik kakademona dnia 29 kwietnia 2010 - 16:13 napisał
Jesteśmy chyba trochę jak wszy we włosach, których nie da się pozbyć
#39
Napisano 13 maj 2010 - 23:11
Użytkownik Chireadan dnia 13 maja 2010 - 17:20 napisał
Moim zdaniem - wcale nie. Przesłanie wydaje mi się takie, że gdybyśmy tylko chcieli, też moglibyśmy mieć taką więź z Ziemią, jak Na'vi (mówiąc w przenośni) - więź opartą na szacunku i zaufaniu. Na'vi mają nad nami tę przewagę, że widzą dalej niż czubek własnego nosa, o czym my ostatnio zapomnieliśmy. Ziemia nas nie odrzuca, lecz chroni jako własne dzieci - powszechnie wiadomo, że bez natury nie mamy szans na przeżycie, a jeśli chce, potrafi się ludzi pozbywać z zadziwiającą skutecznością. Nasza kolej, żeby zacząć postrzegać ją jak matkę.
W skrócie mówiąc, Pandora tak naprawdę jest wyolbrzymioną Ziemią. Nie musimy wcale wystrzelać się w kosmos, żeby odnaleźć taki świat, a jedynie nauczyć się - tak, jak Jake - zwracać uwagę na "najdrobniejsze dźwięki i tropy" wokół nas
Eywa wydaje mi się być personifikacją głosu planety - nie jednym bytem, a sumą wszystkich bytów, równowagą samą w sobie, "kołem życia". Łańcuchem sprawiającym, że świat nie jest jedynie zbiorem luźnych elementów, lecz ściśle połączoną siecią. I znów - na Ziemi dzieje się to samo, inaczej działania ludzi nie miałyby na naszą planetę tak zgubnego wpływu. Istota Eywa nie jest nam znana i raczej nie będzie. Nie daje się wyizolować ze świata i sklasyfikować jako bóstwo, istota biologicznie żywa czy siła duchowa, ponieważ jednocześnie ma cechy wszystkich tych kategorii. Nie można określić, czym JEST, ponieważ w świecie Pandory nie da się znaleźć nawet jednej rzeczy, o której można by powiedzieć, że Eywa nią NIE JEST - a kontrast jest podstawą definiowania czegokolwiek. Na pierwszy rzut oka wydaje się być tym samym, co nasi przodkowie czcili niegdyś, gdy wyznawali kult pioruna, słońca czy deszczu, choć biorąc pod uwagę możliwość przeniesienia świadomości (duszy?) z ciała ludzkiego do avatara, co przecież nie działo się samo z siebie, tylko na wyraźną prośbę Na'vi, można przypisywać Eywa całkiem potężną siłę sprawczą i poniekąd inteligencję - nie wiemy, do jakiego stopnia, ale mając w pamięci wszystko, co mówiła Grace można przypuszczać, że do naprawdę wysokiego.
Ustawienia>Główne ustawienia>rozbudowany edytor textu
Zaznacz lub odznacz. inacej wychodzi takie coś � zamiast ą
Damien
"Wolna jak ptak,
Niczym anioł, co na skrzydłach mknie.
Lekka jak wiatr,
Kiedy w lustrze wody budzi się..."











Wszystkie prawa autorskie Avatar należą do 20th Century Fox